Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Jeszcze miesiąc temu zaśmiałabym się prosto w twarz osobie, która powiedziałaby mi, że będę jeździć na łyżwach. Ale stało się... jeżdżę i coraz lepiej mi to idzie. Mało tego - spodobało mi się do tego stopnia, że mogłabym na lodowisko chodzić codziennie i żałuję, że dopiero w wieku 23 lat zabrałam się za jazdę na łyżwach. Ale jak to mówią lepiej późno niż wcale...
Od razu zapytam, czy jest na forum ktoś z Krakowa lub Warszawy?