Wczoraj po raz pierwszy założyłem rolki i jeździ się zupełnie inaczej w porównaniu do łyżew... Zawsze myślałem, że jak ktoś umie jeździć na łyżwach to i na rolkach sobie da radę. Ja nie daję i muszę się uczyć jeździć od nowa.

I niestety ale na rolkach nie ma tego czaru, który odczuwam na łyżwach, ale za to są bardziej szalone i jest więcej okazji do złamania karku (na lodowiskach nie ma nierówności/zjazdów/podjazdów).

Zawsze mi się wydawało, że widzę po stylu jazdy czy ktoś jeździ na rolkach czy nie. Teraz już jestem pewien, że to widać ;-)