Chcesz się wyszaleć na łyżwach za wszystkie czasy? Na Stegnach choć wieje i pada (lodowisko niekryte) do dyspozycji jest duży piękny tor na którym jest dużo miejsca dla każdego.
Stegny to najlepszy tor w Warszawie (a pewnie i w Polsce) ale niestety - jego obsługa to tragedia.
Łyżwy w wypożyczalni są kilkuletnie - aż strach pomyśleć ile par stóp w nich było. Są brudne i porysowane, znajoma ostatnio sobie obtarła nogę. Boję się przyprowadzać na Stegny osoby początkujące, które nie posiadają łyżew, ponieważ nie chcę aby pierwsza jazda im się kojarzyła wyłącznie z bólem. Cena za wypożycznie wyższa niż na Torwarze, gdzie łyżwy są o wiele lepsze.
Cennik szatni to jakiś dowcip (w praktyce mało śmieszny). Za podanie rzeczy na chwilę się płaci... I tu przychodzących po raz pierwszy czeka niespodzianka, przed wejściem na lodowisko bilety są sprawdzane po raz drugi więc jeśli ktoś zostawił bilet w kurtce lub w torbie - owe "podanie na chwilę" będzie nieuniknione.
I ostatnie - najbardziej przykre. Na Stegnach panuje atmosfera "klient i tak przyjdzie (bo gdzie ma lepszy obiekt?)". Niektóre osoby są po prostu niekulturalne (dotyczy to zwłaszcza Panów sprawdzających bilety).
Moje wrażenia stamtąd są takie:
ZALETY:
> 2-godzinne ślizgawki w weekend
> wielkość obiektu
> bezpieczeństwo: osoby słabo jeżdżące i uczące się jeżdżą na lodowisku otoczonym bandą wewnątrz toru, zaś osoby dobrze radzące sobie na lodzie ślizgają się po torze.
> ochrona rzeczywiście (a nie w teorii) pilnuje i napomina osoby naruszające zasady bezpieczeństwa
> w razie wypadku zapewniona NATYCHMIASTOWA opieka medyczna na terenie obiektu
> zupełnie inny klimat niż na krytym lodowisku - jak ktoś lubi urozmaicenie
WADY (związane głownie z kosztami):
> Studenci nie mają biletów ulgowych (bilet normalny w weekend 10zł)
> płatny parking!!
> niektóre modele łyżew faktycznie mogą pamiętać zamierzchłe czasy (widać po sposobie wiązań, już dawno takich się nie robi). Jednakże zawsze można poprosić o jakiś inny model - wymienią w miarę dostępności. Jednorazowo da się przeżyć.
> za łyżwy płaci się przy oddaniu - za każdą godzinę 5zł (2godziny=10zł) Więc w moim przypadku koszt wypożyczenia był równy cenie biletu!!
Podsumowując - STEGNY są super jak się ma własny sprzęt.
DO WIELOKROPKA:
ciesz się, że po torze za tobą nie ganiali, żeby trzeci raz sprawdzić czy zapłaciłeś hihi
Muzyka fatalna. Na dodatek przerywana opieprzaniem jeżdżących przez DJ czy kierownika. W "Restauracji Łyżwiarskiej" nie można poruszać się na łyżwach (oprócz dojścia do kasy).
Tak chamskiej obsługi, połamanych, wiązanych na sznurówki (innych brak - w moich w każdym bucie inna, jedna urwana) łyżew (w środku 'skartpeta' mokry i śmierdzących tak strasznie że cofa się obiad, pozwijany kopeć) nie widziałem nigdzie. Cena 15zł - tak jak wszędzie, ale warunki straszne. Kumoterstwo wśród obsługi wyglądającej jak banda oprychów na odwyku, szarpiących 5ciolatki gdy zejdą z lodu tam gdzie nie wolno. Drobny pijaczek w okienku nie wydaje łyżew na żaden inny dokument ze zdjęciem jak dowód. Babcia klozetowa w niebieskim fartuchu przy cuchnącej toalecie płatnej 1 zł. Czas się tam zatrzymał. Byłem, zapłaciłem, nie pojeździłem (łyżwy nie dały się zawiązać).
Nie jest żle, ale sprzęt trzeba mieć własny, łyżwy są w fatalnym stanie. Obsługa jest niezbyt uprzejma, ale to nie przeszkadza, bo przecież widzimy ich tylko przez parę sekund, w jeżdzie nie przeszkadzają .
Ja byłem i nie narzekałem. Problemów z obsługa nie miałem, a muza... jak to muza. Przecież to nie koncert, a na MP3 w dzisiejszych czasach każdego stać.
stegny są super! ja uwielbiam tam jeżdzić!
obsługa też jest bardzo miła, a jeżeli chodzi o muzykę to nie jest puszczeana głośno więc jak komuś się nie podoba to niech puszcza sobie ze swojego odtwarzacza.
a no właśnie, ile kosztuje wypożyczenie łyżew? czekam na odp.
ci co sprawdzaja bilety to... (i ttuaj wkrada sie niecenzuuralny wyraz), chamstwo i prostactwo, ale coz wymagac od czlowieka co bilet tylko sprawdza...
Ja byłem tydzień temu i jestem zadowolony co prawda było troszkę zimno na początku, ale to już moja wina, mogłem się cieplej ubrać.
Co prawda muzyka nie najlepsza (może to wina gustu), chociaż i tak bardziej byłem skupiony, aby nie dać się dogonić kolegom. Jak ktoś chce to może sobie mp3 albo coś w tym stylu zabrać i własnej muzyki słuchać
Podczas ślizgawki ktoś się wywrócił i nie mógł wstać, po dosłownie dwóch minutach leżał na noszach i zmierzał ku "przychodni".
Jaki stan łyżew nie wiem bo mam własne.
Co prawda drogo jest w sklepiku, najtańszy ciepły napój to herbata z cytrynką za 3 złote o.O, ale od czego są termosy ;) no i trzeba na czymś zarabiać.
Pan od biletów śmieszny z wąsikiem i stosunkowo miły, nie mam uwag.
Stan lodu (może nie takie ważne dla wszystkich) świetny.
Pozdrawiam :)
wt., 12/02/2008 - 21:16
Stegny to najlepszy tor w Warszawie (a pewnie i w Polsce) ale niestety - jego obsługa to tragedia.
Łyżwy w wypożyczalni są kilkuletnie - aż strach pomyśleć ile par stóp w nich było. Są brudne i porysowane, znajoma ostatnio sobie obtarła nogę. Boję się przyprowadzać na Stegny osoby początkujące, które nie posiadają łyżew, ponieważ nie chcę aby pierwsza jazda im się kojarzyła wyłącznie z bólem. Cena za wypożycznie wyższa niż na Torwarze, gdzie łyżwy są o wiele lepsze.
Cennik szatni to jakiś dowcip (w praktyce mało śmieszny). Za podanie rzeczy na chwilę się płaci... I tu przychodzących po raz pierwszy czeka niespodzianka, przed wejściem na lodowisko bilety są sprawdzane po raz drugi więc jeśli ktoś zostawił bilet w kurtce lub w torbie - owe "podanie na chwilę" będzie nieuniknione.
I ostatnie - najbardziej przykre. Na Stegnach panuje atmosfera "klient i tak przyjdzie (bo gdzie ma lepszy obiekt?)". Niektóre osoby są po prostu niekulturalne (dotyczy to zwłaszcza Panów sprawdzających bilety).
sob., 28/02/2009 - 03:00
Moje wrażenia stamtąd są takie:
ZALETY:
> 2-godzinne ślizgawki w weekend
> wielkość obiektu
> bezpieczeństwo: osoby słabo jeżdżące i uczące się jeżdżą na lodowisku otoczonym bandą wewnątrz toru, zaś osoby dobrze radzące sobie na lodzie ślizgają się po torze.
> ochrona rzeczywiście (a nie w teorii) pilnuje i napomina osoby naruszające zasady bezpieczeństwa
> w razie wypadku zapewniona NATYCHMIASTOWA opieka medyczna na terenie obiektu
> zupełnie inny klimat niż na krytym lodowisku - jak ktoś lubi urozmaicenie
WADY (związane głownie z kosztami):
> Studenci nie mają biletów ulgowych (bilet normalny w weekend 10zł)
> płatny parking!!
> niektóre modele łyżew faktycznie mogą pamiętać zamierzchłe czasy (widać po sposobie wiązań, już dawno takich się nie robi). Jednakże zawsze można poprosić o jakiś inny model - wymienią w miarę dostępności. Jednorazowo da się przeżyć.
> za łyżwy płaci się przy oddaniu - za każdą godzinę 5zł (2godziny=10zł) Więc w moim przypadku koszt wypożyczenia był równy cenie biletu!!
Podsumowując - STEGNY są super jak się ma własny sprzęt.
DO WIELOKROPKA:
ciesz się, że po torze za tobą nie ganiali, żeby trzeci raz sprawdzić czy zapłaciłeś hihi
pt., 17/04/2009 - 11:18
Muzyka fatalna. Na dodatek przerywana opieprzaniem jeżdżących przez DJ czy kierownika. W "Restauracji Łyżwiarskiej" nie można poruszać się na łyżwach (oprócz dojścia do kasy).
nie., 25/10/2009 - 23:34
Zmiencie cennik w opisie karnety kosztują 45 i 75
sob., 31/10/2009 - 15:35
ile kosztuje wypożyczenie łyżew?
wt., 10/11/2009 - 21:18
chciałbym się dowiedzieć czy jutro w święto będzie otwarty tor na stegnach prosze o odpowiedz
nie., 22/11/2009 - 12:31
Tak chamskiej obsługi, połamanych, wiązanych na sznurówki (innych brak - w moich w każdym bucie inna, jedna urwana) łyżew (w środku 'skartpeta' mokry i śmierdzących tak strasznie że cofa się obiad, pozwijany kopeć) nie widziałem nigdzie. Cena 15zł - tak jak wszędzie, ale warunki straszne. Kumoterstwo wśród obsługi wyglądającej jak banda oprychów na odwyku, szarpiących 5ciolatki gdy zejdą z lodu tam gdzie nie wolno. Drobny pijaczek w okienku nie wydaje łyżew na żaden inny dokument ze zdjęciem jak dowód. Babcia klozetowa w niebieskim fartuchu przy cuchnącej toalecie płatnej 1 zł. Czas się tam zatrzymał. Byłem, zapłaciłem, nie pojeździłem (łyżwy nie dały się zawiązać).
pt., 27/11/2009 - 22:10
przepraszam czy otwarty jest tor stgny otwarty dzekuje i czema na odpowiedz
sob., 28/11/2009 - 14:12
Tor jest otwarty :) Właśnie dziś jadę na 18 ^^
nie., 06/12/2009 - 18:33
To prawda muzyka koszmarna, mogliby puścić jakiegoś dobrego rocka...
śr., 23/12/2009 - 04:28
Niech puszcza muze z radia eska !!! Wymiata
nie., 27/12/2009 - 19:41
Nie jest żle, ale sprzęt trzeba mieć własny, łyżwy są w fatalnym stanie. Obsługa jest niezbyt uprzejma, ale to nie przeszkadza, bo przecież widzimy ich tylko przez parę sekund, w jeżdzie nie przeszkadzają .
pon., 28/12/2009 - 17:04
Ja byłem i nie narzekałem. Problemów z obsługa nie miałem, a muza... jak to muza. Przecież to nie koncert, a na MP3 w dzisiejszych czasach każdego stać.
Jak dla mnie ślizgawka pierwsza klasa.
śr., 30/12/2009 - 14:13
ochrona to chamy
śr., 30/12/2009 - 20:02
e tam, w sumie fajnie tam było ;)
śr., 30/12/2009 - 20:22
stegny są super! ja uwielbiam tam jeżdzić!
obsługa też jest bardzo miła, a jeżeli chodzi o muzykę to nie jest puszczeana głośno więc jak komuś się nie podoba to niech puszcza sobie ze swojego odtwarzacza.
a no właśnie, ile kosztuje wypożyczenie łyżew? czekam na odp.
sob., 02/01/2010 - 11:04
lyzny kosztuja 5zl za godzine. troche drogo...
nie., 03/01/2010 - 16:21
jezu nie może cie sobie kupić łyżew
pt., 08/01/2010 - 19:10
ci co sprawdzaja bilety to... (i ttuaj wkrada sie niecenzuuralny wyraz), chamstwo i prostactwo, ale coz wymagac od czlowieka co bilet tylko sprawdza...
pt., 08/01/2010 - 21:01
Ja byłem tydzień temu i jestem zadowolony co prawda było troszkę zimno na początku, ale to już moja wina, mogłem się cieplej ubrać.
Co prawda muzyka nie najlepsza (może to wina gustu), chociaż i tak bardziej byłem skupiony, aby nie dać się dogonić kolegom. Jak ktoś chce to może sobie mp3 albo coś w tym stylu zabrać i własnej muzyki słuchać
Podczas ślizgawki ktoś się wywrócił i nie mógł wstać, po dosłownie dwóch minutach leżał na noszach i zmierzał ku "przychodni".
Jaki stan łyżew nie wiem bo mam własne.
Co prawda drogo jest w sklepiku, najtańszy ciepły napój to herbata z cytrynką za 3 złote o.O, ale od czego są termosy ;) no i trzeba na czymś zarabiać.
Pan od biletów śmieszny z wąsikiem i stosunkowo miły, nie mam uwag.
Stan lodu (może nie takie ważne dla wszystkich) świetny.
Pozdrawiam :)
pt., 15/01/2010 - 21:38
czy sie płaci za wypozyczenie łyzew
sob., 30/01/2010 - 17:22
no łał myślałeś że wszystko za darmo. Za wszystko się płaci tak jest
nie., 31/01/2010 - 00:03
Najlepiej miec swoje lyzwy, bo te z wypozyczalni sa tragiczne..bo paru min. jezdzenie nogi strasznie bola;/
wt., 02/02/2010 - 17:48
Zaktualizujcie cennik...
pt., 05/02/2010 - 16:49
czy w związku z feriami, lodowisko w dni powszednie nie jest dostępne we wcześniejszych godzinach????
wt., 09/02/2010 - 17:43
w ferie są dwie wejsciowki pierwsza 10.00--11.30 i druga 12.30-14.00
czw., 11/02/2010 - 16:44
czy znajduje sie tam wypozyczalnia kaskow i ochraniaczy dla malych szkrabow?