Chcesz się wyszaleć na łyżwach za wszystkie czasy? Na Stegnach choć wieje i pada (lodowisko niekryte) do dyspozycji jest duży piękny tor na którym jest dużo miejsca dla każdego.
Odpowiedzi
Wielokropek
wt., 12/02/2008 - 21:16
Stegny to najlepszy tor w Warszawie (a pewnie i w Polsce) ale niestety - jego obsługa to tragedia.
Łyżwy w wypożyczalni są kilkuletnie - aż strach pomyśleć ile par stóp w nich było. Są brudne i porysowane, znajoma ostatnio sobie obtarła nogę. Boję się przyprowadzać na Stegny osoby początkujące, które nie posiadają łyżew, ponieważ nie chcę aby pierwsza jazda im się kojarzyła wyłącznie z bólem. Cena za wypożycznie wyższa niż na Torwarze, gdzie łyżwy są o wiele lepsze.
Cennik szatni to jakiś dowcip (w praktyce mało śmieszny). Za podanie rzeczy na chwilę się płaci... I tu przychodzących po raz pierwszy czeka niespodzianka, przed wejściem na lodowisko bilety są sprawdzane po raz drugi więc jeśli ktoś zostawił bilet w kurtce lub w torbie - owe "podanie na chwilę" będzie nieuniknione.
I ostatnie - najbardziej przykre. Na Stegnach panuje atmosfera "klient i tak przyjdzie (bo gdzie ma lepszy obiekt?)". Niektóre osoby są po prostu niekulturalne (dotyczy to zwłaszcza Panów sprawdzających bilety).
Moje wrażenia stamtąd są takie:
ZALETY:
> 2-godzinne ślizgawki w weekend
> wielkość obiektu
> bezpieczeństwo: osoby słabo jeżdżące i uczące się jeżdżą na lodowisku otoczonym bandą wewnątrz toru, zaś osoby dobrze radzące sobie na lodzie ślizgają się po torze.
> ochrona rzeczywiście (a nie w teorii) pilnuje i napomina osoby naruszające zasady bezpieczeństwa
> w razie wypadku zapewniona NATYCHMIASTOWA opieka medyczna na terenie obiektu
> zupełnie inny klimat niż na krytym lodowisku - jak ktoś lubi urozmaicenie
WADY (związane głownie z kosztami):
> Studenci nie mają biletów ulgowych (bilet normalny w weekend 10zł)
> płatny parking!!
> niektóre modele łyżew faktycznie mogą pamiętać zamierzchłe czasy (widać po sposobie wiązań, już dawno takich się nie robi). Jednakże zawsze można poprosić o jakiś inny model - wymienią w miarę dostępności. Jednorazowo da się przeżyć.
> za łyżwy płaci się przy oddaniu - za każdą godzinę 5zł (2godziny=10zł) Więc w moim przypadku koszt wypożyczenia był równy cenie biletu!!
Podsumowując - STEGNY są super jak się ma własny sprzęt.
DO WIELOKROPKA:
ciesz się, że po torze za tobą nie ganiali, żeby trzeci raz sprawdzić czy zapłaciłeś hihi
Muzyka fatalna. Na dodatek przerywana opieprzaniem jeżdżących przez DJ czy kierownika. W "Restauracji Łyżwiarskiej" nie można poruszać się na łyżwach (oprócz dojścia do kasy).
wt., 12/02/2008 - 21:16
Stegny to najlepszy tor w Warszawie (a pewnie i w Polsce) ale niestety - jego obsługa to tragedia.
Łyżwy w wypożyczalni są kilkuletnie - aż strach pomyśleć ile par stóp w nich było. Są brudne i porysowane, znajoma ostatnio sobie obtarła nogę. Boję się przyprowadzać na Stegny osoby początkujące, które nie posiadają łyżew, ponieważ nie chcę aby pierwsza jazda im się kojarzyła wyłącznie z bólem. Cena za wypożycznie wyższa niż na Torwarze, gdzie łyżwy są o wiele lepsze.
Cennik szatni to jakiś dowcip (w praktyce mało śmieszny). Za podanie rzeczy na chwilę się płaci... I tu przychodzących po raz pierwszy czeka niespodzianka, przed wejściem na lodowisko bilety są sprawdzane po raz drugi więc jeśli ktoś zostawił bilet w kurtce lub w torbie - owe "podanie na chwilę" będzie nieuniknione.
I ostatnie - najbardziej przykre. Na Stegnach panuje atmosfera "klient i tak przyjdzie (bo gdzie ma lepszy obiekt?)". Niektóre osoby są po prostu niekulturalne (dotyczy to zwłaszcza Panów sprawdzających bilety).
sob., 28/02/2009 - 03:00
Moje wrażenia stamtąd są takie:
ZALETY:
> 2-godzinne ślizgawki w weekend
> wielkość obiektu
> bezpieczeństwo: osoby słabo jeżdżące i uczące się jeżdżą na lodowisku otoczonym bandą wewnątrz toru, zaś osoby dobrze radzące sobie na lodzie ślizgają się po torze.
> ochrona rzeczywiście (a nie w teorii) pilnuje i napomina osoby naruszające zasady bezpieczeństwa
> w razie wypadku zapewniona NATYCHMIASTOWA opieka medyczna na terenie obiektu
> zupełnie inny klimat niż na krytym lodowisku - jak ktoś lubi urozmaicenie
WADY (związane głownie z kosztami):
> Studenci nie mają biletów ulgowych (bilet normalny w weekend 10zł)
> płatny parking!!
> niektóre modele łyżew faktycznie mogą pamiętać zamierzchłe czasy (widać po sposobie wiązań, już dawno takich się nie robi). Jednakże zawsze można poprosić o jakiś inny model - wymienią w miarę dostępności. Jednorazowo da się przeżyć.
> za łyżwy płaci się przy oddaniu - za każdą godzinę 5zł (2godziny=10zł) Więc w moim przypadku koszt wypożyczenia był równy cenie biletu!!
Podsumowując - STEGNY są super jak się ma własny sprzęt.
DO WIELOKROPKA:
ciesz się, że po torze za tobą nie ganiali, żeby trzeci raz sprawdzić czy zapłaciłeś hihi
pt., 17/04/2009 - 11:18
Muzyka fatalna. Na dodatek przerywana opieprzaniem jeżdżących przez DJ czy kierownika. W "Restauracji Łyżwiarskiej" nie można poruszać się na łyżwach (oprócz dojścia do kasy).
Dodaj nową odpowiedź