Kiedyś jeździło się głównie na stawach. Teraz przez coraz cieplejsze zimy i rozdmuchiwane tragiczne historie "jak to źle się skończyła jazda na zamarzniętym jeziorku" w wielu miejscach istnieje zakaz jazdy na lodzie.
Jak gruba musi być warstwa lodu by zminimalizować zagrożenie?
Czy komuś z Was przytrafiło się kiedyś coś takiego?
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
nie., 09/12/2007 - 19:05
Niestety - jazda na zamarzniętych jeziorach, stawach NIGDY nie będzie bezpieczna. Można by sądzić, że długo trwający mróz, gwarantuje grubą pokrywę lodową - nic bardziej mylnego - wędkarze robią sobie przeręble i nie będzie miło do czegoś takiego wpaść a nawet możliwe, że po wpadnięciu w ogóle już nie będzie nigdy ani miło ani niemiło ;-)
Wiem, że jazda po takim jeziorku byłaby bardzo przyjemna ale niestety - odradzam.
wt., 27/10/2009 - 18:51
A Ja zachęcam do jazdy po naszych pięknych jeziorach,lecz w sposób bezpieczny patrz Tripskate-bezpieczeństwo.Lodowisko miejskie nie jest miejscem bezpiecznym dochodzi tam do wielu urazów głowy,kończyn i to bardzo czasami poważnych.Najczęściej jest to spowodowane kolizjami z innymi łyżwiarzami.Duża ilość ludzi na małej powierzchni lodowiska,kręcocych się w kółko czy nieograniczona powierzchnia Śniadrw co jest lepsze?