Kiedyś jeździło się głównie na stawach. Teraz przez coraz cieplejsze zimy i rozdmuchiwane tragiczne historie "jak to źle się skończyła jazda na zamarzniętym jeziorku" w wielu miejscach istnieje zakaz jazdy na lodzie.
Jak gruba musi być warstwa lodu by zminimalizować zagrożenie?
Czy komuś z Was przytrafiło się kiedyś coś takiego?
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
nie., 09/12/2007 - 19:05
Niestety - jazda na zamarzniętych jeziorach, stawach NIGDY nie będzie bezpieczna. Można by sądzić, że długo trwający mróz, gwarantuje grubą pokrywę lodową - nic bardziej mylnego - wędkarze robią sobie przeręble i nie będzie miło do czegoś takiego wpaść a nawet możliwe, że po wpadnięciu w ogóle już nie będzie nigdy ani miło ani niemiło ;-)
Wiem, że jazda po takim jeziorku byłaby bardzo przyjemna ale niestety - odradzam.