Jak były naostrzone? Na rowek czy na płasko?
Jeżeli były Bauera to zapewne na płasko.
Dla Ciebię najlepszy będzie malutki rowek, poniżej 0,5mm.
Lub na płasko, tzn jak mówisz krawędzie, sam tak ostrze.
Nie ostrz sam bo możesz zrobić to nierówno. Najlepiej naostrzyć u Bauera, lecz jeśli nie mieszkasz w Warszawie, zajrzyj do profesionalnych serwisów(10 miast w Polsce, tych największych, oferuje ostrzenie na profesjonalnym sprzęcie wartym około 10k zł) Jeśli w takowym także nie mieszkasz wpadnij na lodowisko, tam napewno znajdzie się ktoś kto te łyżwy ostrzy, napewno już nie na super sprzęcie, ale napewno dobrze ^^.
noo moje miasto nie jest jednym z największych w Polsce ^^ jak kupowałem w Rudzie Śląskiej to zaostrzone miałem na mały rowek, ale jeżdżę już w poprzek więc pasuje naostrzyć chyba xD
glebokos rowka podaje sie w promieniu kamienia szlifierskiego. dla poczatkujacych zaleca sie 1 cal. w rudzie slaskiej macie lodowisko i pro oszczalnie, nie bedzie z tym problemow (wiem bo bylem :>).
nowe lyzwy nie sa oszczone, chyba ze robi to sam dystrybutor. ostre krawedzie to tylko uluda, powierzchnia miedzy krawedziami jest nierowna. nowe lyzwy zawsze sie powinno ostrzyc (chyba ze tak jak mowilem sa juz naostrzone przez dystrybutora wzglednie detaliste).
@Dun "ostre krawedzie to tylko uluda, powierzchnia miedzy krawedziami jest nierowna."
Inna jest powierzchnia dolnej "pracującej" powierzchni płozy nowej łyżwy i naostrzonej łyżwy. Zmienia sę warstwa pasywacji stali nierdzewnej po pierwszym ostrzeniu. Prosto mówiąc nowa nienaostrzona łyżwa ma kolor i odcień dolnej czesci płozy identyczny ze ściankami bocznymi i nawet po kilku latach składowania łyżwy w magazynie nie powinna przyrdzewieć, jak się to ma po naostrzeniu i trzymaniu łyżwy po sezonie bez zabezpieczenia płozy np. wazeliną techniczną. Pojawia się mały nalot rdzy, bo często stale nazywane stalami nierdzewnymi są tak naprawdę trudnordzewięjące, czyli zawieracjące od 12% chromu i kilku procent niklu + inne pierwiastki stopowe i po przekroczeniu warstwy pasywacji wkrada się małe ogniwo korozji i widać malutkiego "rudzielca". Wtedy należy naostrzyć łyżwy i cieszyć się jazdą w sezonie, a po nim zakonserwować płozy cienką warstwą wazeliny technicznej i za rok jak ta lala :-)
sob., 23/01/2010 - 19:52
Jak były naostrzone? Na rowek czy na płasko?
Jeżeli były Bauera to zapewne na płasko.
Dla Ciebię najlepszy będzie malutki rowek, poniżej 0,5mm.
Lub na płasko, tzn jak mówisz krawędzie, sam tak ostrze.
Nie ostrz sam bo możesz zrobić to nierówno. Najlepiej naostrzyć u Bauera, lecz jeśli nie mieszkasz w Warszawie, zajrzyj do profesionalnych serwisów(10 miast w Polsce, tych największych, oferuje ostrzenie na profesjonalnym sprzęcie wartym około 10k zł) Jeśli w takowym także nie mieszkasz wpadnij na lodowisko, tam napewno znajdzie się ktoś kto te łyżwy ostrzy, napewno już nie na super sprzęcie, ale napewno dobrze ^^.
sob., 23/01/2010 - 20:49
noo moje miasto nie jest jednym z największych w Polsce ^^ jak kupowałem w Rudzie Śląskiej to zaostrzone miałem na mały rowek, ale jeżdżę już w poprzek więc pasuje naostrzyć chyba xD
sob., 23/01/2010 - 23:49
glebokos rowka podaje sie w promieniu kamienia szlifierskiego. dla poczatkujacych zaleca sie 1 cal. w rudzie slaskiej macie lodowisko i pro oszczalnie, nie bedzie z tym problemow (wiem bo bylem :>).
nowe lyzwy nie sa oszczone, chyba ze robi to sam dystrybutor. ostre krawedzie to tylko uluda, powierzchnia miedzy krawedziami jest nierowna. nowe lyzwy zawsze sie powinno ostrzyc (chyba ze tak jak mowilem sa juz naostrzone przez dystrybutora wzglednie detaliste).
nie., 24/01/2010 - 09:54
@Dun "ostre krawedzie to tylko uluda, powierzchnia miedzy krawedziami jest nierowna."
Inna jest powierzchnia dolnej "pracującej" powierzchni płozy nowej łyżwy i naostrzonej łyżwy. Zmienia sę warstwa pasywacji stali nierdzewnej po pierwszym ostrzeniu. Prosto mówiąc nowa nienaostrzona łyżwa ma kolor i odcień dolnej czesci płozy identyczny ze ściankami bocznymi i nawet po kilku latach składowania łyżwy w magazynie nie powinna przyrdzewieć, jak się to ma po naostrzeniu i trzymaniu łyżwy po sezonie bez zabezpieczenia płozy np. wazeliną techniczną. Pojawia się mały nalot rdzy, bo często stale nazywane stalami nierdzewnymi są tak naprawdę trudnordzewięjące, czyli zawieracjące od 12% chromu i kilku procent niklu + inne pierwiastki stopowe i po przekroczeniu warstwy pasywacji wkrada się małe ogniwo korozji i widać malutkiego "rudzielca". Wtedy należy naostrzyć łyżwy i cieszyć się jazdą w sezonie, a po nim zakonserwować płozy cienką warstwą wazeliny technicznej i za rok jak ta lala :-)
nie., 24/01/2010 - 15:36
ale ja tylko kupiłem w rudzie ^^ i naostrzyli mi gratis ale jakoś sobie z tym poradzę xD