Zacznijmy od podstawowej zasady: każde nowe łyżwy wymagają ostrzenia. Dla mnie ten obowiązek jest trochę przykry, ponieważ na lodowisko trzeba przyjść wcześniej i stać w kolejce do ostrzani ;-) a po naostrzeniu jeszcze przez kilka ślizgawek jeździ się dziwnie.
Gdzie najlepiej ostrzyć łyżwy?
Prawie przy każdym lodowisku działa ostrzalnia łyżew i właśnie tam należałoby dokonać tej czynności. Tylko w ostrzalni łyżew mamy pewność, że nasze łyżwy będą naostrzone przez fachowca. Wszelkie inne zakłady, które również oferują taką możliwość raczej omijałbym z daleka. W Warszawie godne polecenia są ostrzalnie na Torwarze oraz przy torze Stegny (gdzie ostrzy je niejaki Pan Stasio)
Ile kosztuje ostrzenie łyżew?
Od kilku do kilkunastu złotych.
Jak często powinniśmy ostrzyć łyżwy?
Co około 30-50 godzin spędzonych na lodowisku? Jeżeli czujemy, że tracimy przyczepność - to już należy naostrzyć ;-)
Jak powinny być naostrzone łyżwy?
Płoza powinna mieć minimalny rowek wzdłuż. Głębokość tego rowka to 0,5-0,8 milimetra i zależy od umiejętości łyżwiarza. Osobom początkującym zaleca się mniejszy rowek.
Od razu uprzedzam, że na świeżo naostrzonych łyżwach jeździ się zupełnie inaczej, więc zalecam ostrożne wejście na lód ;-) Świeżo naostrzone łyżwy mają inną przyczepność (nie ślizgają się na boki), więc wszelakie manewry typu hamowanie, obroty będą utrudnione, dopóki łyżwy się trochę nie stępią.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
pt., 25/09/2009 - 22:09
no racja :). MIałem kiedys łyżwy starego typu, nie umiałem na nich hamować bokiem (sam ostrzyłem kątówką), kupiłem sobie teraz nowe BAUERA dałem do ostrzenia i nadal nie umiem hamować bokiem ale juz wiem dlaczego :) w takim razie jeszce kilka ślizgawek i bedzie lużniej =)
nie., 29/11/2009 - 17:01
prawda. naostrzyłem i wszedłem na lód i nie mogłem zahamować bokiem a normalnie to mi wychodziło
pon., 30/11/2009 - 14:11
Nie wiem skąd bierze się złudny mit rowka. Niby w czym ma on pomóc? Jeśli jest rowek to: źle się hamuje, źle zakręca, łyżwy nie niosą-szczególnie na tępym, zrytym lodzie. Przy agresywnej, szybkiej jedzie potworne obciążenia przenoszą się szczególnie na kolana, które muszą pokonać solidny opór, jaki stawia płoza z rowkiem.
Naprawdę, dla mnie rowek to nieporozumienie.
Ale jest też inna strona braku rowka w płozie.
Łyżwy będą uciekały na boki, ciężko nad nimi zapanować. Szczególnie jazda przkładanką wymaga długich treningów, noga pozostawiana z tyłu ma tendencję do uciekania. Jednak wszelkie manewry na łyżwach naostrzonych "na płasko" są dużo łatwiejsze i nawet po dwugodzinnym pobycie na lodowisku nie odczuwa się bólu w kolanach. Trzeba pamiętać o jednym-przy tak naostrzonych łyżwach nie wolno mocno wiązać butów. Łyżwa ma się mocno chwiać i przechylać na nodze żeby dobrze łapała lód.
Rozwiązaniem może być stosowanie niewielkiego rowka, jednak wtedy szybkość i zwrotność drastycznie spada.
Lepiej od razu nauczyć się jeździć na ekstremalnie śliskich płozach.
nie., 13/12/2009 - 15:17
No tak tylko że 90% ludzi nie jeździ agresywnie i nie potrzebuje zarąbistej zwrotności i szybkości. A poza tym wszystkie manewry typu przekładanie nie robi się całą powierzchnią płozy, a krawędzią (na szczęście nie nazwane jeszcze edżem), kolana zawsze będą boleć jeśli przed, ich nie rozruszasz. Usztywnienie kostki w łyżwie nie jest widzimisię producentów tylko, żeby jej nie skręcić, gdy noga będzie latała jak szmata w bucie, ale to jest wybór każdej osoby jak jeździ.
śr., 16/12/2009 - 18:55
Kupiłem sobie łyżwy Bauer'a, wszystko fajnie, tylko jest mam z nimi pewien problem. Są niezaostrzone - zamiast rowka jest po prostu płaska powierzchnia. Facet w wypożyczalni zaczął mi wciskać że to jest jakiś szajs, że jakby chciał to zaostrzyć to by półgodziny to ostrzył i za sam kamień by z 30 zł zeszło. W sumie nie wiem jak na to reagować, to naprawdę aż taki problem? Na razie jeżdżę na kompletnie płaskich jednak mam okropne poślizgi boczne. Miło byłoby gdyby ktoś mógł mi polecić miejsce gdzie ostrzą łyżwy w pobliżu Gdyni ;] z góry dzięki
pt., 18/12/2009 - 21:18
Mam łyżwy, zwykłe hokejówki za 100 zł Go sporta. Kupiłem 3 lata temu. Jeżdżę od nowości bez ostrzenia zupełnie. Rowek leciutki jest a łyżwy mają wszystko co najlepsze. Przyczepność, zwrotność itd. Robię na nich wszystko bez problemów. Osobiście obalam mit o ostrzeniu. Jednak bardzo mnie kusi by zaostrzyć. Boję się jednak że wtedy nie będę umiał jeżdzić :D pozdrawiam
sob., 19/12/2009 - 19:50
A ja mam troche inna taktyke ostrze lyzwy sam na plask ale warunk jest taki ze krawedzie musza byc ostre a nie zaokraglone, gram w hokeja i jezdze dosyc agresywanie, nie mam problemow z hamowaniem bocznym ani z przyczepnoscia zeby sie zerwac do pelnej predkosci. :) Generalnie im wiekszy rowek tym wieksza przyczepnosc boczna czyli lepiej dla osob chcacych sobie poprostu pojezdzic.
nie., 27/12/2009 - 13:01
Łyżwy do Tripskate też ostrzy się na płask,ważna jest krawędź.Z racji tej że łyżwa do Tripskate nie stanowi integralnej części razem z butem ,robię to sam za pomocą zwykłej osełki.Siadam na wszelkiego maści specjalistów przy lodowiskach.Z moimi łyżwami niewiedzieli by co zrobić.
nie., 03/01/2010 - 11:47
Naostrzyłem sobie łyżwy, nikt nie pytał mnie się jak chce itd. łyzwy bauera....
Naostrzył mi Pan na płasko, było zajebiscie przez 6 godzin około, teraz znów się slizgają na boki i się aż boje jeździć ... ;/
śr., 20/01/2010 - 23:47
Łyżwy mają rowek żeby właśnie wspomniane wyżej krawędzie wolniej się tępiły, kolego od Hokeja, co jeździsz na płaskich..jak robisz zwrot w miejscu na lewą albo prawą..?.... przecież jesteś ustawiony w czasie manewru w stosunku do lodu pod kontem około 50-60st.. więc jeśli masz płasko ostrzone łyżwy i kilka godzin na nich jeździłeś to muszą ci uciekać...;) też się bałem ostrzenia - dzięki panu który rok temu dorwał moje łyżwy...w tym roku musiałem oddać na ostrzalnię, bo nogi totalnie odchodziły i był strach "kurcze kilka dni męczenia się żeby połapać znów manewry"... boże broń.. w ciągu 5 minut się przyzwyczaiłem..a prędkość łuki i promienie ...nie da się porównać ;)
Polecam rowki, a jeśli ktoś nie zamierza być w NHL AHL etc.. to rekreacyjne łyżewki SK CCM M 10 wiązane jak rolki :) świetna sprawa i bezpieczna kostka.
Co do bezpieczeństwa... - namawiam do noszenia ochraniaczy i kasków!!!
śr., 20/01/2010 - 23:48
Łyżwy mają rowek żeby właśnie wspomniane wyżej krawędzie wolniej się tępiły, kolego od Hokeja, co jeździsz na płaskich..jak robisz zwrot w miejscu na lewą albo prawą..?.... przecież jesteś ustawiony w czasie manewru w stosunku do lodu pod kontem około 50-60st.. więc jeśli masz płasko ostrzone łyżwy i kilka godzin na nich jeździłeś to muszą ci uciekać...;) też się bałem ostrzenia - dzięki panu który rok temu dorwał moje łyżwy...w tym roku musiałem oddać na ostrzalnię, bo nogi totalnie odchodziły i był strach "kurcze kilka dni męczenia się żeby połapać znów manewry"... boże broń.. w ciągu 5 minut się przyzwyczaiłem..a prędkość łuki i promienie ...nie da się porównać ;)
Polecam rowki, a jeśli ktoś nie zamierza być w NHL AHL etc.. to rekreacyjne łyżewki SK CCM M 10 wiązane jak rolki :) świetna sprawa i bezpieczna kostka.
Co do bezpieczeństwa... - namawiam do noszenia ochraniaczy i kasków!!!
P.S. sorrki za dubla ale zapomniałem się zalogować ;D
Jestem chory - dziki wariat...zasłuchany we flamenco i sambę zimą na tafli latem po parku - śmigam zakochany w powietrza świście - twardej wodzie - www.astaferay.blox.pl - poezji.
sob., 23/01/2010 - 00:11
'Jak często powinniśmy ostrzyć łyżwy?
Co około 30-50 godzin spędzonych na lodowisku? Jeżeli czujemy, że tracimy przyczepność - to już należy naostrzyć ;-)'
30-50h? To znaczy przy moim jeżdżeniu raz na miesiąc? Od kiedy?...
Moje łyżwy ostatni raz ostrzone były z rok temu, używam ich co najmniej 5h w tygodniu. I jakoś jeżdżę.
pon., 08/02/2010 - 22:41
Witam:)
Po kilku... ładnych latach wróciłem do łyżew:)
Kupiłem hokejówki Tempish Ultimate więc żaden wyczyn, ostrzone w sklepie przed wysyłką. Miały delikatny rowek a jazda była przyjemna tzn. hamowanie, przyśpieszenie, szybkie zwroty itd., po kilkunastu godzinach zauważyłem że przy próbie szybkiego startu tracę przyczepność - zwłaszcza prawa noga mi "odjeżdżała" - gość na lodowisku naostrzył i oddał mi łyżwy...
niestety prawie całkowicie "zjechał" rowek i zrobił na płasko bo jak stwierdził tak ostrzy się hokejówki... i tak - można zahamować "bokiem" przez pół metra jak kogoś to bawi, tak jak piszecie powyżej, ale żeby się do tego rozpędzić trzeba dosłownie stawać na głowie żeby się nie rozjechać! Całkowity brak przyczepności, a o szybkim zwrocie zapomnijcie.
pt., 12/02/2010 - 22:27
Ja mam ostrzone oryginalnie Worker.I maże o tym aby sie stępiły.Jak się nauczę na plaskich to potem z rowkiem nauczę sie hamować
sob., 13/02/2010 - 01:16
Czy na lodowisku Cracovii jest możliwość porządnego naostrzenia łyżew? Jeśli tak to czy ostrzalnia jest otwarta w niedzielę?
sob., 13/02/2010 - 22:53
jakieś 20 lat temu jezdiłem na hokejówkach firmy polsport czy jakoś tak to się nazywało,ostrzone były z rowkiem i mimo tego że stopa latała w bucie (ze skóry)to jazda była super. Czyli polecam rowek,po latach znowu wchodzę na lód,łyżwy bauer but cud miód ,tylko boję się że trafie na kogoś kto nie umie ostrzyć łyżew,sam nie umiem