Witam, mam pewien problem. Jeździłem na łyżwach i rolkach jakieś 10 lat temu i sądziłem ze najwyższa pora powrócić to sportu. Problem polega na tym ze jakich łyżew bym nie spróbował to stopy uciekają mi na zewnątrz. Na tyle że jest prawie niewykonalne dla mnie zrobienie przeplatanki bo nie mogę złapać wewnętrznej krawędzi. Ten sam problem miałem w lecie na rolkach. W czym tkwi problem? Mam jakąś niekształtną kostkę? Próbowałem kilku par łyżew i rolek. Po prostu gdy stanę na nich mam wrazenie ze szyny/płozy są zbyt blisko środka stopy przez co uciekają mi na zewnątrz. Jest to bardzo kłopotliwe u uniemożliwia komfortową jazdę. Ma ktoś jakieś rady?