Wczoraj po raz pierwszy założyłem rolki i jeździ się zupełnie inaczej w porównaniu do łyżew... Zawsze myślałem, że jak ktoś umie jeździć na łyżwach to i na rolkach sobie da radę. Ja nie daję i muszę się uczyć jeździć od nowa.
I niestety ale na rolkach nie ma tego czaru, który odczuwam na łyżwach, ale za to są bardziej szalone i jest więcej okazji do złamania karku (na lodowiskach nie ma nierówności/zjazdów/podjazdów).
Zawsze mi się wydawało, że widzę po stylu jazdy czy ktoś jeździ na rolkach czy nie. Teraz już jestem pewien, że to widać ;-)
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
pon., 03/09/2007 - 23:45
Też uważam, że rolki to nie to samo co łyżwy, ale latem można pośmigać, gdy lodowisko zamknięte :-)
Co do różnic - po kilku dniach na rolki zapomnisz o różnicach :-)
sob., 15/12/2007 - 05:40
Ja też jeżdżę na łyżwach i rolkach. Może inaczej - próbuję jeździć. Zaczęło się dawno temu od rolek, potem przestawiłam się na łyżwy. I nie było wielkich trudności. Oczywiście, że jest inaczej, ale chyba podstawy podobne (trzymanie równowagi itp.). To nie są dwa różne kosmosy.
Na lodzie można ponabijać sobie siniaków, na asfalcie oprócz tego brzydko zedrzeć kolana (i inne części ciała).
Ale zabawa jest przednia w obu przypadkach! Szczególnie ze znajomymi, śmiechu co niemiara.
Osobiście chyba nieco bardziej wolę łyżwy. Jeździ się na nich jakby gładziej, lżej.
sob., 15/12/2007 - 11:37
Osobiście jeżdżę na jednym i na drugim.
Nie są to co prawda sporty pokrywające się, ale mają wiele wspólnego i uważam że jazda na rolkach nie różni się aż tak bardzo od tej na łyżwach i że to doskonały sposób na ćwiczenia gdy jest cieplej i lodowiska są pozamykane :)
Uważam, że jazda na łyżwach jest trudniejsza od tej na rolkach :D
pt., 05/09/2008 - 14:46
Ja też śmigam na kółkach i na nożach ;) i powiem wam, że mimo tego , że rolki mają dłuższy "sezon" to wolę jeździć na łyżwach - są zwrotniejsze, szybsze - pewnych manewrów nie da sź zrobić na rolkach - inna fizyka jazdy, no i upadek chyba jednak mniej boli na lodzie niż na asfalcie..;P...choć nie powiem lód też jest groźny..w tym roku pewna niewiasta przejechała mi swoją ostrą figurówką po gardle ;) obyło s^ę bez krwi..ale niewiele brakkowało :) Więc uważajcie na palce i gardla na lodzie :)
Jestem chory - dziki wariat...zasluchany we flamenco i sambę zią na tafli latem po parku - śmigam zakochany w powietrza świście - twardej wodzie - www.astaferay.blox.pl - poezji.
wt., 07/10/2008 - 11:11
Śmigam na rolkach od dwóch lat, z łyżwami dopiero zaczynam. Według mnie, najwięcej różnic powoduje nawierzchnia - asfalt nie jest tak "elastyczny" jak lód, dodatkowo kółka "kleją się", przez co hamowanie musi być szersze - człowiek docenia wtedy słupy, latarnie i wszystko, czego można się złapać:) Być może po tym sezonie (mój pierwszy na własnych łyżwach) docenię je bardziej, póki co - rolki rządzą:)
_______
Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz:)