Witam mam problem z odpowiednim zawiazaniem lyzew, wiaze wszystkie oczka i pozostale sznurowadlo przewiazuje jeszcze pare razy dookola bo bardzo duzo go zostaje. Niestety przy wiazanych zauwarzylem ze z tylu podparcie chyba lydki zaczyna sie rozpruwac przez co strasznie wbija mi sie rozwerwany material zrobilem zdjecie http://img23.imageshack.us/img23/240/img2054z.jpg Quickpost this image to Myspace, Digg, Facebook, and others! , prosze o pomoc zastanawiam sie nad kupnem polsztywnych lyzew Files plastikowy szkielet nie pelny, wiazane z rzepa i klamra
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
wt., 27/10/2009 - 19:48
To jakieś markowe łyżwy? Nie wyglądają.. może sie po prostu rozsypały..
Może kup na początek krótsze sznurowadła, których nie będziesz musiał tak obwiązywać i zobacz czy to coś da? A to miejsce może owiń taśmą klejącą żeby się nie wbijało i jakiś czas jeszcze w nich pojeździsz..
Nie wiem jak jeździsz, ale nie kupuj jakiś klamrowo-rzepowych wynalazków.. kup firmowe łyżwy wiązane klasycznie, bo to one Ci będą najlepiej stopę trzymać..
wt., 27/10/2009 - 20:47
lyzwy z zdjecia to tempish 2 sezony wytrzymaly, wczesniej jezdzilem na plastikach, i nic nie mialem do nich bardzo dobrze trzymaly noge i bez takich odchylen na boki jak na wiazanych, kupilem wiazane tylko dlatego ze znajami mi doradzli wiazane ale nie wytrzymaly, jezdze bardzo duzo ale bez wariacji wiec szkoda mi ich, podklejanie nic nie daje i tak sie rozchodzi, rozejscie materialu jest o wiele glebsze niz na zdjeciu zdjecie tego nie uchwyci ;/ a "klamrowo-rzepowe wynalazki" sa bardzo wygodne i terz dobrze trzymaja kostke i noge stabilnie bo od kumpla pozyczalem takie a nie stac mnie bylo na takie klamrowo-wiazane-rzepowe ;/ jak by ktos mogl wrzucic na forum jak kazdy wiarze po swojemu bylo by fajnie z linkami do zjdjec :)
śr., 28/10/2009 - 03:17
Z tymi łyżwami, to wybrałabym się do szewca - może pozszywa i to porządniej niż podklejanie taśmą. Zawsze warto spróbować.
Jeśli chodzi o wiązanie, to niestety nie pomogę. Jeżdżę na figurówkach, a to trochę inna bajka - inny zakres ruchu itp. Szukałam też w internecie jakiś wskazówek, ale chwilowo bez satysfakcjonujących (roz)wiązań.
Najprościej będzie chyba, jeśli po prostu zahaczysz na lodowisku jakiegoś "szalonego" łyżwiarza - tych śmigających, z wyższej półki - i spytasz, jak oni wiążą łyżwy. Prawie na pewno pomogą (mam nadzieję).
A jakie lodowisko? Znaczy skąd jesteś?
śr., 28/10/2009 - 10:31
Z Bydgoszczy, w fordonie przy szkole podstawowej nr.65 jest lodowisko, zapytam pokombinuje dzieki :)
sob., 14/11/2009 - 15:23
Witam, mój post trochę spóźniony ale może komuś pomoże kto będzie czytał. jeśli chodzi o wiązanie to każdy ma swój sposób. na pewno musisz czuć że Ci noga nie lata czyli mocno związać, sprawdź sobie ten filmik który znalazłem powinien pomóc ;) http://www.youtube.com/watch?v=YtrsO-nJoWc&feature=player_embedded
czw., 26/11/2009 - 20:59
a Prolite, ogladalem juz te filmiki aktualnie bawie sie z wiazaniami na ostatnie oczko i dwa oczka nizej, przy wiazaniu na ostatnie latwiej sie rozpedzic i szybko jezdzic ale nie moge tak przeniesc ciezaru do przodu, zato na dwa oczka nizej moge bardzo nisko ugiac nogi i fajnie na zakretach po duzej "orbicie" miedzy ludzmi sie sunie ;D
śr., 02/12/2009 - 18:47
nie przejmuj sie tym i tak znowu peknie wiekszosc ludzi tak ma i to nie w takich tempishach a hokeisci co 3 .....a apropo wiazania to kazdy wiaze jak lubi ja np mocno nie wiąze , nie wiąże ostatniej dziurki
nie., 21/03/2010 - 20:38
Witam
Mam takie hokejki jak na tym zdjeciu.
http://www.republika.pl/vess/ba.jpg
Przedstawiłem kolorem zółto - czerwonym jak je wiąże.
Czy można je tak wiązać jak zaprezentowałem? - głównie chodzi mi o to co jest narysowane kolorem czerwonym
pozdrawiam
nie., 21/03/2010 - 21:21
rozbijaja mnie troche takie posty ;)
ale cos niech strace, to ze masz dziurki az do samej cholewki nie znaczy ze masz wszystkie wiazac ;)
zasada jest prosta, zakladam ze rozmiar dobrany jest optymalnie.
od czubka lyzew naciagasz sznurowki tylko w taki sposob aby byly delikatnie lozne. ostatnie 2/3 wiaze sie mocno. dwa zwykle owiniecie oraz koncowy wezel kontrujacy wokol kostki i gotowe ;)
zasada jest prosta im lepiej jezdzisz tym lzej wiazesz, oraz nizej konczysz przewlekanie lyzew.
polecam odpuszczenie ostatniej dziurki i przyzwyczajenie sie, pozniej kolejnej i tak az poczujesz sie swobodnie - ostrzegam jednak ze dla poczatkujacych moze to byc frustrujace doswiadczenie ale zapewniam ze rezultaty sa godne poswiecenia :)
btw. sznorowki oplata sie mniej wiecej na wysykosci ostatniej dziurki :)
pon., 22/03/2010 - 17:49
Dziękuję - Czyli wiem - że tak jak narysowalem nie należy wiązać - tylko oplatać max na wysokości ostatniej sznurówki.
pozdrawiam
pon., 22/03/2010 - 19:26
tak, ostatniej dziurki :>
pon., 22/03/2010 - 19:51
Jeszcze takie pytanko - moje sznurówki sa zbyt krótkie i z ledwością starczają na jedno oplecenie - tzn. ledwo da się zawiązać później na kokardę - mierzyłem i mają jakies 256 cm. Czy wie ktoś gdzie mogę dostać 310 cm - najlepiej białe :)
wt., 23/03/2010 - 17:08
najwazniejsze zeby dobrze i pewnie sie czuc, jezeli dobrze pewnie sie czujesz przy takim wiazaniu to jest ok i najwyzej mozesz zobaczyc inne albo podpytac kogos czy podpatrzec i samemu sprawdzic jak bedzie najlepiej :)
wt., 30/03/2010 - 17:45
Jeszcze mam takie pytanko - obecnie moje Nike Supreme One 5 maja sznurowadła długości ok 253 cm - wydawają mi się one jednak za krótkie - czy 270 cm będą wystarczjące - czy może kupić lepiej 310cm.
pozdrawiam
wt., 30/03/2010 - 19:01
310 zawsze mozna przyciac..