Kupiłam już łyżwy,ale mam problem z nauką.W moich okolicach nie ma żadnego fachowego trenera,w sumie jestem typem samouka,więc chciałabym się dowiedzieć jak zacząć naukę,na razie podstawowe kroki,przy okazji uczyłabym też brata ;)
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
wt., 27/11/2007 - 00:59
Myślę, że to jest tylko kwestia czasu - ja się nauczyłem sam i nikt mi nie pomagał :) Im częściej będziesz przychodziła na lodowisko, tym szybciej się nauczysz ;)
wt., 04/12/2007 - 10:50
Polecam na początek książkę W.Starosty "Uczymy się jeździć na łyżwach" - niestety dostępna tylko Internecie w księgarni Maraton; Tu masz link: http://www.maraton.home.pl/index.php?p=4&id=1613
pozdrawiam
pt., 27/02/2009 - 14:48
A mnie uczyła druga osoba. I wyglądało to tak: z lewej strony ta osoba trzymała mnie za rękę, z drugiej ja trzymałam się bandy ;p Ale jak już załapałam o co chodzi zaczęłam jeździć z dala od bandy (oczywiście jeszcze za rękę z drugą osobą). Coraz mniej kurczowo trzymałam się tej ręki, aż w końcu dojrzałam do tego, żeby pojechać sama...
pon., 09/03/2009 - 12:11
jaaakie cepy! ja nauczyłem się jeździć na stawku o wymiarach 20 na 20 w wieku pięciu lat! bez żadnej ręki czy bandy. i teraz na lodowisku się mnie boją
pon., 09/03/2009 - 18:15
"... i teraz na lodowisku się mnie boją"
Czyli słabo jeżdzisz :-) Ja na przykład nie boję się szybkojeżdżących ;-P
czw., 12/03/2009 - 20:53
Dokładnie - najbardziej szaleją na lodowisku ci, którzy nie potrafią jeździć a się popisują.
sob., 14/03/2009 - 16:20
No własnie Ci co sie popisują potrafia jeździć , najgorsi są Ci którzy jeżdzą jak kretyni zygzakiem i nagle wjezdzaja pod ludzi
nie., 15/03/2009 - 12:08
Faktycznie, źle sie wyraziłam... Generalnie ludzie się dzielą na: uczących się jeździć, umiejących jeździć i myślących, że umieją jeździć (dwie ostatnie grupy się popisują-jedni nie są uciążliwi dla innych, drudzy... sami wiecie co o nich myślicie...)
sob., 21/03/2009 - 14:33
Ja uczyłam się sama! Naprawdę , jak się ma trochę samozaparcia, to na efekty nie trzeba długo czekać.Teraz pomagam na lodowisku innym(pokazuję podstawowe kroki):)
Niektórzy nie mogą uwierzyć, ze osiągnęłam niezły poziom w naprawdę, krótkim czasie:) To ich dopinguje!Życzę powodzenia:)
sob., 21/03/2009 - 14:40
Na lodowisku spotkać można prawdziwych świrów!!! Zachowują sie jak gwiazdy na lodzie, a często ich umiejętności są żadne! Potrafią tylko osiągać duże prędkości...i nic więcej:(( Nie liczą się z innymi, są aroganccy ! A można jeszcze spotkać nadrinkowanych i naćpanych !!!pozdrawiam
wt., 24/03/2009 - 13:24
to fajnie masz!! żal! niestety inni nie maja takiego szczęścia...!
pt., 27/03/2009 - 09:08
mnie uczy trenerka jestem zniej barzdo zadowowlona .
nauzcyłam się juz wiele momo ze chodze dopiero jakieś 15 zajecia umiem arabeski piruety mondo, trójke skakana;p
i wiele innych
polecam zapisanie sie do ajkiejsc szkółki jazdy figurowej.
zadne ksiazki nic nie dadza.
do tego ksiazki nie potzrebne..
z ksiazki niew iele sie wezmie.
pozdrawiam
sob., 15/08/2009 - 11:25
wy to macie poje...anie w głowach sam sie nauczyłem jezdzic na kolejny sezon kupiłem łyzwy był bardzo ostre gdy jezdziłem do tyłu nie mogłem chamowac wiec omijałem ludzi i sie nauczyłem zajebis... omijac ludzi oraz chamowac po tym gdy mi sie łyzwy stępiły teraz po tym wszystkim co tam robie chociasz nie szaleje raz na jakis czas gdy mi sie chce poszalec wszyscy mne znają oraz pracownicy z tamtąd i nie zagrazam nikomu kto jest na tym lodzie ... .. . wiec pozdro dla tych ktozy sie uczą napoczątkujących najlepijej jest w hokejowkach słabo na ostrzonych ........ PzDr All!!!!!
sob., 03/10/2009 - 07:37
Można czytać różne książki, nawet może warto... Ale nic nie zastąpi nauki pod okiem osoby która już trochę jezdzi i potrafi dac wskazowki czego unikac i na co zwrocic uwage. To troche tak jak z tancem, aczkolwiek jazda na lyzwach przyszla mi latwiej niz nauka tanca ;-) Mowie to troche z innej perspektywy, bo jezdze tylko na hokejowkach, ale w czasach "dzieciecych" jezdzilem na figurowkach i wtedy wyrabialem sobie umiejetnosc (zmysl) utrzymywania rownowagi na lodzie.
Jezdzic, jezdzic i jeszcze raz jezdzic. I stosowac sie do rad lepszych od siebie ;-)
pon., 12/10/2009 - 20:09
czy są jakieś szkoły jazdy figurowej w Poznaniu??
śr., 28/10/2009 - 19:04
Najlepszy sposób żeby się nauczyć to jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć- oczywiście częściej niż 3x w roku, bo mam takich znajomych, którzy tak chodzą i dziwią się, że nie robią postępów. Ja zaczynałem rok temu i w tej chwili całkiem nieźle śmigam ale chodzę przeważnie raz w tygodniu albo częściej. A to może pomóc http://www.youtube.com/watch?v=0w7BjvK0TNM&feature=related
śr., 11/11/2009 - 16:03
nie można się nauczyć w 10h na lodzie jeżdzić w miare poprawnie!to sztuka którą się szlifuje całe życie,ale się nie zniechęcajcie bo warto.a nawiązując do wiązania to zależy od butów techniki jazdy i umiejętności.nie polecam plastików z klamrami,ani wynalazków s supermarkietów bo te jakby się nie wiązało to zawsze kicha!
pon., 14/12/2009 - 19:20
ja jezdze dobrze i mysle ze to wlasnie ci co nie umieja jezdzic najbardziej kozacza i po wejsciu na lód widac jaki kozak
pon., 21/12/2009 - 16:36
ja jezdze dobrze i mysle ze to wlasnie ci co nie umieja jezdzic najbardziej kozacza i po wejsciu na lód widac jaki kozak
ciekaw jestem....
wt., 22/12/2009 - 21:45
ja się nauczyłem jeździć w ten sposób: wszedłem pierwszy raz na taflę, potrenowałem 20 in a następnie dobrze jeżdżący kolega zabrał mi czapkę, i się wkurzyłem, zacząłem go gonić. i przez to coraz lepiej mi szło :) a potem poszedłem kolejny raz, i kolejny i jeszcze parenaście i jakoś tam jeżdżę
śr., 23/12/2009 - 11:12
To się nazywa motywacja do nauki ;-)
nie., 27/12/2009 - 22:00
Najlepiej pomoże ci dośfiadczony łyżwiaż to nie musi być trener wystarczy osoba która dobrze jeździ.
nie., 27/12/2009 - 23:49
jak potrafisz jeździć na rolkach, to na pewno poradzisz sobie na łyżwach :-) tylko trzeba odwagi troche :P
wt., 29/12/2009 - 21:00
Powiem Wam, ze z tą czapką to jest dobry sposób na szybką naukę. Mi też nieraz czapkę zabierali i jak zaczęłam się skupiać na jej odzyskaniu, nawet nie zauważyłam, że jakoś się poruszam po tym lodzie ;)
śr., 30/12/2009 - 09:30
A ja od razu umiałam:)
pon., 04/01/2010 - 13:09
mam 27 lat i wczoraj po raz pierwszy założyłam łyżwy, chciałam pokazać córce że należy wszystkiego próbować nim powiemy że to nie dla nas, oczywiście miałam też mało przyjemny kontakt z lodem ;-) ale w ciągu 1,5 godziny jeździłam już całkiem sprawnie, to co że niektóre siedmiolatki jeździły szybciej niż ja, ale po pierwsze trzymałam równowagę, po drugie zatrzymywałam się kiedy chciałam, omijałam przeszkody w postaci innych jeżdżących. No i jeszcze pomagałam zbierać się z lodowiska córce. Obie postanowiłyśmy chodzić regularnie na tor, przecież teraz może być tylko lepiej
śr., 06/01/2010 - 19:58
mam 27 lat i wczoraj po raz pierwszy założyłam łyżwy, chciałam pokazać córce że należy wszystkiego próbować nim powiemy że to nie dla nas, oczywiście miałam też mało przyjemny kontakt z lodem ;-) ale w ciągu 1,5 godziny jeździłam już całkiem sprawnie, to co że niektóre siedmiolatki jeździły szybciej niż ja, ale po pierwsze trzymałam równowagę, po drugie zatrzymywałam się kiedy chciałam, omijałam przeszkody w postaci innych jeżdżących. No i jeszcze pomagałam zbierać się z lodowiska córce. Obie postanowiłyśmy chodzić regularnie na tor, przecież teraz może być tylko lepiejI bardzo dobrze ;)
Powinna być Pani przykładem, na to że jak się chce to można.
pt., 08/01/2010 - 19:46
xdd
Jak mieliscie rolki i jezdziliscie szybko ( np Ja ) no to potem na lyzwach jest mniej wiecej tak samo :)
a jak nie to macie problem ;p;p;p
jeddyneym sposobem jest trenowac
Pozdro ;o;o;o
sob., 09/01/2010 - 14:10
Ja jezdzilam 5 lat na rolkach .. jezdze niezle ;) i jak poszlam na lyzwy to byla dla mnie pestka !. i od razujezdzilam swietnie;]
nie., 10/01/2010 - 03:08
w soboty i niedziele dwie ostatnie tury (na lodowisku na chwialce w poznaniu) udzielam darmowych lekcji wszelkim zainteresowanym osobom:) latwo mnie rozpoznac na lodowisku jak sadze, zainteresowanych/wane zapraszam serdecznie :) gg 4472658
czw., 21/01/2010 - 10:40
Ja też jestem typem samouka. Nauczyłam się sama kilka lat temu . Jeździłaś może kiedyś na rolkach ? To jest chyba podobnie . ; ) powodzenia .;]
czw., 21/01/2010 - 17:11
nie wiem:)
pt., 22/01/2010 - 20:39
bierz jakiegoś chłopaka, ktory umie jeździć i śmigaaaaj ;]
pt., 22/01/2010 - 23:53
Witam,
polecam wszystkim początkującym na pierwsze lekcje instruktora. Przede wszystkim pokaże Wam jak prawidłowo stawiać stopy {odruch układania stóp na lodzie gdy się zaczyna zostaje na całe życie!!}dalej pokaże Wam jak kontrolować upadki- to bardzo ważne,często pomaga uniknąć szpitala, jak podnieść się po upadku by zrobić to za 1 razem i bez podpierania się rękoma {wygląda to żałośnie}.
Uwierzcie mi, że na lodzie widać kogo uczył profesjonalista, a kogo amator. To tak jak z tańcem, niektórzy podrygują rytmicznie na parkiecie i uważają, że umieją tańczyć {choć ich taniec przypomina weselnego- szarpanego} niestety tylko uważają ,że umieją tańczyć liczy się technika , na łyżwach też ona obowiązuje.
Odnośnie popisujących się :to najczęściej samouki,którym wydaje się, że potrafią jeździć na łyżwach - STWARZACIE ZAGROŻENIE DLA SIEBIE I INNYCH!!
To, że umiecie utrzymać równowagę na lodzie i pobijać rekordy prędkości {tzw. mistrzowie prostej} to NIE OZNACZA, ŻE POTRAFICIE JEŹDZIĆ!!!
sob., 23/01/2010 - 00:11
up@ Jestem samoukiem, i wydaje mi się że potrafię jeździć, zapewne lepiej od Ciebie ;).
No cóż niektórzy muszą wciskać kit żeby jakoś zarobić.
pozdro.
sob., 23/01/2010 - 00:12
w POZNANIU POLECAM WSZYSTKIM INSTRUKTORA Z BOGDANKI.
PAN JAN JEST REWELACYJNY SZCZEGÓLNIE DO PRACY Z DZIEĆMI.
CÓRKA MA 6 LAT, A POSTĘPY JAKIE ROBI NA ZAJĘCIACH ZADZIWIŁY ZARÓWNO MNIE JAK I MĘŻA.
CHODZIŁO NAM TYLKO O TO BY NAUCZYĆ JĄ W TYM ROKU UTRZYMYWANIA SIĘ NA LODZIE I WSTAWANIA PO UPADKU. TO OPANOWAŁA JUŻ NA PIERWSZYCH ZAJĘCIACH, NA 1 RÓWNIEŻ PODNOSZENIE KRĄŻKÓW W CZASIE JAZDY I JAZDĘ SLALOMEM MIĘDZY KRĄŻKAMI
OCZYWIŚCIE BYŁY TEŻ UPADKI, JEDNAK DZIĘKI PODEJŚCIU INSTRUKTORA KOŃCZYŁY SIĘ ŚMIECHEM Z JEJ STRONY.
JEŻELI MASZ SKĄD WYGOSPODAROWAĆ 40ZŁ NA INSTRUKTORA TO POLECAM, NAPRAWDĘ WARTO!!!
Ja nie byłabym w stanie nauczyć jej tak jeździć już po pierwszej godzinie!! Nie mówiąc już o takich rzeczach jak odpowiednie stawianie stópek. Moja jazda bardziej przypomina " Kali mieć, Kali rozumieć" i mimo, że nie przewracam się na lodzie to nie uważam bym umiała jeździć. Dzięki lekcjom córki sama dużo dowiedziałam się odnośnie techniki jazdy- wierzcie mi jako samouk prawie wszystko robiłam źle!!!
Czasami warto zamiast kupić 3 paczki papierosów pojeździć za te pieniążki z instruktorem, możecie się dowiedzieć masę ciekawych rzeczy!!!
Pozdrawiam
Zadowolona Mama
sob., 23/01/2010 - 00:15
Tak, nie wątpię z pewnością jeździsz lepiej.
sob., 23/01/2010 - 01:55
pozdrawiam Pana Jana, tzn. mame ;)
sob., 23/01/2010 - 03:26
Wyczuwam złośliwość.... a szkoda, moja wypowiedź nie była tu po to,by kogoś reklamować... Być może trafi tu jakiś rodzic,który tak jak ja nie bardzo umie bądź lubi jeździć na łyżwach,a jego latorośl koniecznie chce się nauczyć.
Nie piszę o tym, że nauka jest konieczna z instruktorem.
Tylko o tym,że jeżeli rodzic nie czuje się na siłach, by uczyć dziecko,to instruktor jest świetnym rozwiązaniem.
Nie wiem czy masz dziecko bądź dzieci, ale jeżeli tak to wiesz, że przy takich maluchach podejście do nich jest najważniejsze-łatwo je zrazić, a ten Pan je ma!
Oczywiście, że córa nie jeździła płynnie po godz na lodowisku. Ale jeździła... Gdy weszła ze mną na lód to co dwa kroki traciła równowagę i upadała, po 10 minutach skończyło się płaczem i wielkim rozczarowaniem, natomiast dla mnie 2 siniakami i ulgom,że mogę zejść z lodowiska.
Czytałam Twoje wypowiedzi, znasz się na sprzęcie,więc myślę, że jesteś "stałym" bywalcem lodowisk i na pewno dobrze jeździsz, ja nie jak wielu rodziców...
A cha może poleciłbyś jakieś łyżwy dla mamy by nie zbankrutowała i przy okazji nie zabiła się na lodzie??
Bo jak widzę płomyczki w oczach córki, to coś mi się wydaje, że lodowisko mnie nie minie w tym roku...
Pozdrawiam
sob., 23/01/2010 - 14:25
lyzwy figurowe bylyby najlepsze jak sadze.
standardowe
http://www.allegro.pl/item882863709_lyzwy_fig_botas_peggy_biale_r38_23_5...
lub troszke lepsze ktore posluza dluzej
http://www.allegro.pl/item888965960_lyzwy_figurowe_botas_michaela_r_37_2...
przestrzegam przed kupowanie jakichkolwiek wynalazkow plastikowych, oraz mixÓw w stylu rolko/lyzwy
sob., 23/01/2010 - 11:58
No tak, z pewnością to nie jest reklama. Tak tak. : }
Dun, mixów*** : ]
sob., 23/01/2010 - 14:18
lyzwy figurowe bylyby najlepsze jak sadze.
standardowe
http://www.allegro.pl/item882863709_lyzwy_fig_botas_peggy_biale_r38_23_5...
lub troszke lepsze ktore posluza dluzej
WIELKIE DZIĘKI,
....WŁAŚNIE CHCIAŁAM KUPIĆ TAKI WYNALAZEK, ABY MIEĆ ROLKI NA LATO.
POSTAWIE JEDNAK NA FIGURÓWKI
POZDRAWIAM
sob., 23/01/2010 - 14:25
maly ortograf sie wkradl :P
pt., 29/01/2010 - 17:09
JA NUCZYŁEM SIE JEZDIC NA LODOWISKU I JESTEM NAPRAWDE DOBRY UMIEM PIRUETY I TP.
pt., 29/01/2010 - 17:10
nie., 31/01/2010 - 09:33
tak jak na rolkach
nie., 31/01/2010 - 15:13
nieżle
pon., 01/02/2010 - 08:50
ja jeździłem dobrze na rolkach. zrobili lodowisko w śremie i za 1 razem śmigałem. po tygodniu umiałem już przekładanki i jazde tyłem. Po półtora tygodznia umiałem już więcej różnych fajny rzeczy.
Jeśli ktoś nie umie jeździć ani na rolkach ani na łyżwach to bedzie to kwestia czasu. mój wuja pierwszy raz od dziecinstwa był rok temu. Tydzień chodzenia na łużwy i jechał normalnie (oczywiście bez trików itp.)
śr., 03/02/2010 - 21:35
Ja byłem dźsiaj na łyżwach z klasa;P(03.02.2010r.)
nigdy nie miałem łyżew na nogach ani nigdy nie jeżdziłem, na początku nawet nie umiałem się odepchnąć aby jechać nawet przy bandzie ale potem zobaczyłem jak to robią inni i jakoś załeapałem.Pierwszą 1godz. jeżdziłem przy bandzie (nauczyć się chamować ;P) i jeździć potem coraz lepiej mi szło i 2godz śmigałem po całej tafli (oczywiście nie jak kierowca rajdowca ale jakoś jeździłem).To przyjdzie z czasem, teraz mam chęć na drugi taki wyjazd. ;)
pozdrawiam all!!
śr., 03/02/2010 - 21:37
Jeszcze dodam że nie jeżdziłem na rolkach ani innych takich ;)