Chciałem się zapytac czy to jest normalne...
Nie ważne jakie łyżwy mam na nogach, czy plastikowe, które wypożyczałem przed lodowiskiem lub moje osobiste, a mianowicie bauer speed (czy jakoś tak) to po chwili jazdy masakrycznie bolą mnie stopy. Bolą mnie boki czyli zewnętrzna część stopy którą widzimy patrząc od góry na nie ;). Moje pytanie, czy to jest normalne? jeżeli nie to co może to powodać, moze za małe kupiłem lub za dużę? albo jakie bym musiał kupić aby było wszystko OK? A może jakiś inny magiczny sposób. Jakby co skarpetki mam grube i to nie pomaga. Czy mam zawiązane mocno czy praktycznie rozwiązane też nie:/ . Pytam się dlatego, bo kupiłem świerzo co łyżwy i to że cięzko na nich mi się jeździ to jedno bo są jakieś takie niesztywne ale ten ból przeszywający po prostu mussze siadać i zdejmowąć na chwile wtedy odczówam ulgę. Dlatego też Pomocy, bo lubie jeździć na rolkach i tam czegoś takiego nie mam od kad kupiłem sobie porzadny sprzęt i myślałem, że jak kupie dobre łyżwy to też będzie ok a tu zawód jest chyba nawet gorzej niż bym miał zwykłe plastiki :/