Chciałem się zapytac czy to jest normalne...
Nie ważne jakie łyżwy mam na nogach, czy plastikowe, które wypożyczałem przed lodowiskiem lub moje osobiste, a mianowicie bauer speed (czy jakoś tak) to po chwili jazdy masakrycznie bolą mnie stopy. Bolą mnie boki czyli zewnętrzna część stopy którą widzimy patrząc od góry na nie ;). Moje pytanie, czy to jest normalne? jeżeli nie to co może to powodać, moze za małe kupiłem lub za dużę? albo jakie bym musiał kupić aby było wszystko OK? A może jakiś inny magiczny sposób. Jakby co skarpetki mam grube i to nie pomaga. Czy mam zawiązane mocno czy praktycznie rozwiązane też nie:/ . Pytam się dlatego, bo kupiłem świerzo co łyżwy i to że cięzko na nich mi się jeździ to jedno bo są jakieś takie niesztywne ale ten ból przeszywający po prostu mussze siadać i zdejmowąć na chwile wtedy odczówam ulgę. Dlatego też Pomocy, bo lubie jeździć na rolkach i tam czegoś takiego nie mam od kad kupiłem sobie porzadny sprzęt i myślałem, że jak kupie dobre łyżwy to też będzie ok a tu zawód jest chyba nawet gorzej niż bym miał zwykłe plastiki :/
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
śr., 12/12/2007 - 02:02
Myślę, ze po kilku jazdach ten ból minie i masz po prostu słabą stopę. Też tak miałem, tylko mnie bolało w kostce.
Ale są to tylko moje przypuszczenia, więc może ktoś mądrzejszy się wypowie ;-)
sob., 15/12/2007 - 05:28
Dzień dobry!
Ja miałam podobnie z bólem stopy (i to dokładnie w tym samym miejscu). Pojawiał się zaraz po wejściu na taflę. Na początku sądziłam, że to coś nie w porządku ze stopami, ale pokombinowałam trochę ze sznurowadłami i okazało się, że odpowiednie zawiązanie łyżew to podstawa ^^. W śródstopiu leciutko ściągnięte sznurówki, potem w górę coraz mocniej, ale tak, żeby krew dopływała oczywiście. Może też spróbuj przetestować jeszcze raz różne opcje wiązań/zapięć.
Ale wydaje mi się, że może to też być brak dostatecznego wyćwiczenia stopy i przyzwyczajenia jej do takiego wysiłku. Na rolkach jednak jeździ się nieco inaczej niż na łyżwach i może stąd różnica. Nóżki na pewno nie zaprotestują, jeśli przed wyjściem na lód zafundujesz im jakąś małą rozgrzewkę.
To tylko moje propozycje, nie jestem specjalistą, więc nie bierz ich sobie do serca. Odpowiedzialności za konsekwencje nie ponoszę.
Życzę udanych szaleństw na lodowisku! Oby bez bólu, bo on umie skutecznie udaremnić każdą przyjemność (sama coś o tym wiem... cierpiące kolanka...). Pozdrawiam.
pt., 21/12/2007 - 23:45
tak jak kolega wyzej pisal moze poprostu zabardzo sciskasz but wiazac go a ze w lyzwach wypozyczonych na klamre bola cie stopy to nic noego w nich niema regulacji tak dobrej jak sznurowadla (alobo luz albo zascislo). moze byc tez tak ze mogles zawaskie lyzwy kupic bo w lyzwach hokejowych sa dwa rozmiary taki numeryczny oznaczajacy dlugosc stopy tak jak w normalnym buzie i literowy oznaczajacy szerokosc buta. i jezeli masz za wskie to tez za plaskie. taka opcja tez wchodzi w gre.
czw., 10/01/2008 - 16:48
mam podobnie, bo dopiero kilka razy w tym roku bylem na lyzwach, a nogi nier wycwiczone, ale bol za kazdym razem coraz mniejszy, wiec w koncu minie:)
czw., 10/01/2008 - 20:46
Mięśnie stopy są inaczej napięte podczas jazdy na łyżwach. Myślę, że stąd ten ból.
śr., 16/01/2008 - 22:41
a czy ktoś zna jakieś ćwiczenie, żeby stopę "przygotować" do jazdy? ja kilka lat nie jeździłem na łyżwach, niedawno kupiłem sobie nowe i niestety stopy bolą(jak dotąd jeździłem w nich 3 razy), a ostatnio po ok 30min jazdy nie mogłem utrzymać prawej łyżwy w pionie
sob., 09/02/2008 - 15:41
Mam dokładnie ten sam problem - po godzinie jazdy ciężko jest utrzymać prawą łyżwę w pionie. Wydaje mi się, że może to wynikać z nieprawidłowego ułożenia stopy podczas jazdy..?
pon., 18/02/2008 - 23:40
To "chwianie się" łyżwy, w moim przypadku wynikało z tego, że stopa i ogólnie cały organizm ;-) nie był przygotowany do śmigania po lodzie. Gdy teraz chodzę na lodowisko stopa oczywiście troszke boli, ale moge jeździć całą godzinę i nic sie nie wykrzywia :)
także moim zdaniem musisz częściej i więcej jeździć na łyżwach, a będzie ok :)
śr., 23/07/2008 - 02:23
dziś miałam ten sam problem :) zniknął, gdy zdjęłam dodatkową parę ciepłych skarpetek i odrobinke poluzowalam wiązania w śródstopiu. Sam zaznaczyłeś, że zakładasz grube SKARPETKI :)
śr., 23/09/2009 - 09:41
włóż sobie pod piente podkładke i nie boli:P
sob., 03/10/2009 - 07:31
Mialem kiedys takie bole stopy, zwlaszcza na zewnetrznej stronie stopy. Jezdzilem wtedy na plastkowych lyzwach radzieckich, firmy Salvo. Po prostu jak na moje stopy but byl zle uksztaltowany przez wtryskarke. Oczywiscie jak sie rozjezdzilem w sezonie, to bol ustawal, ale dawal znac po zdjeciu lyzew. Przez pierwsze 30m ciezko bylo nawet chodzic! Jedyne co pomoglo, to zmiana lyzew. Dzis sa czasy kiedy latwo o kupno dobrego sprzetu za przyzwoite pieniadze.
Dzis jezdze na Bauerach Supreme SpeedTi i problem sie rozwiazal. Jak na moja stope to bardzo wygodne lyzwy.
Po prostu szukaj innych lyzew i to nie na Allegro, ale w sklepach. Poprzymierzaj, pochodz w nich troche po sklepie i wybierz najwygodniejsze. Ewentualnie wybierz model i rozmiar i kup wtedy na Allegro, ale nie w ciemno. Nie ma nic gorszego jak bol stop na lodowisku. Pozdrawiam.
P.S. Sezon juz niedlugo sie zaczna!!! :-D
wt., 20/10/2009 - 23:08
Bolą kogoś nogi na wysokosci wiazania sznurówek?
tak jakby na piszczelach,
ból pojawia sie po jakis 15 min
po 2 min przerwie mozna znowu smigac
za mocno wiaze? jakies problemy z krazeniem? zle lyzwy (chociaz jezdzilem na 2 parach i w obu byl bol...
śr., 28/10/2009 - 03:25
Mi podobny ból pojawia się, gdy intensywnie korzystam z lodowiska - np. codzinnie przez kilka dni. Dokładnie na wysokości zakończenia butów łyżew - około 1/3 łydki. Pojawiają się tam jakieś małe siniaki czy podrażnienia pod skórą. Znalazłam na to sposób - na skarpetę zakładam jeszcze getry w środek buta - dodatkowa miękka warstwa chroni bardzo dobrze. Zastanawiam się tylko, czy nie ma to wpływu na "trzymanie się" łyżwy do stopy, ale chyba raczej nie.
Może to za mocne wiązanie, może też złe łyżwy. Poprzymierzaj inne, pokombinuj z wiązaniami i problem na pewno uda się rozwiązać.
śr., 28/10/2009 - 18:56
Ja jak jeździłem pierwszy raz w nowych łyżwach to obtarłem sobie kostkę do krwi, za drugim razem(oczywiście po zagojeniu kostki) była tylko zaczerwieniona a w tej chwili mogę śmigać 2 godz i nie ma najmniejszego problemu, tyle że łyżwy są o numer większe niż buty w jakich chodzę:)
śr., 11/11/2009 - 01:17
Przez wiele sezonów miałem z tym problem, ale dwa lata temu zacząłem słabiej ściągać na śródstopiu (na podbiciu) i problem zniknął. Dość mocno w palcach, lekko na śródstopiu(- poprostu likwiduje tylko luzy sznurówki) i powyżej kostki też mocno. Zazwyczaj jeżdże przez 1-2 godzin z kilkoma 30 sekundowymi pauzami.
Paweł
nie., 15/11/2009 - 00:51
ja miałem nogę złamaną, u mnie to przez obrzęk, u Ciebie jeśli nie była złamana to źle ułożony język może xp
śr., 03/02/2010 - 17:40
Ale widzę głupoty tu ludzie piszą, masz po prostu źle zawiązane łyżwy, zawiąż je mocniej.. najprawdopodobniej przez źle wiązanie ciężar się źle rozkłada i stad obciążenia stopy, która ociera się, boli.
Na przegubiu mam blizny od łyżew, z tyłu stóp mam chrząstki(przebrane nogi), rozwalony staw skokowy.
Hokej czyni cuda, zawiąż je mocno, będzie dobrze, pamiętaj o grubej skarpecie, o woskowaniu sznurowadeł, o prawidłowym ulozeniu języka, łyżwy nie mogą być tez zaduze, ani za małe.